Mars DIY – technika papier mache – dużo fajnej zabawy. Pliki do pobrania.

Jak może wiecie 18 lutego 20121 roku na Marsie wylądował łazik Perseverance misji NASA Mars 2020 . Od tamtego momentu nasza córka razem z tatą codziennie śledzą wiadomości z sąsiedniej planety 🙂 Dlatego postanowiłam, że warto wykorzystać tą ciekawość i zrobić coś fajnego. Tak powstał nasz Mars zrobiony techniką papier machę. Czasochłonne zajęcie ale było warto. Cały proces polega na oklejeniu balona przy pomocy kleju z mąki i wody, kilkoma cienkimi warstwami papieru.

Klej to połączona mąka i woda tak żeby powstała masa przypominająca ciasto naleśnikowe. Do oklejania użyłyśmy papieru który służył jako wypełnienie paczek. Zaczynamy od napompowania balonu i dopasowania odpowiedniego rozmiaru. Następnie robimy klej i rwiemy papier na małe kawałki. Wszystkie te procesy może oczywiście wykonać dziecko. Potem po kolei każdy kawałek papieru maczamy w kleju i układamy na balonie. Warto żeby warstwa kleju była cienka, wtedy cały projekt szybciej wyschnie.

My zrobiłyśmy pierwszą warstwę papieru wieczorem i zostawiłyśmy na noc do wyschnięcia. Na następny dzień pokryłyśmy drugą (ostatnią) warstwą papieru i po wyschnięciu pomalowałyśmy na biało farbą akrylową.

Teraz kolej na malowanie Marsa na odpowiedni kolor. Przy okazji dobrania koloru porozmawiałyśmy sobie o Układzie Słonecznym, porównałyśmy planety do produktów spożywczych. Okazało się, że jeśli założymy, że Ziemia ma rozmiar pomidorka koktajlowego, to Jowisz w takiej skali będzie rozmiarowo dorównywał arbuzowi, a Uran – jabłkowi.

Bardzo przydatne były też planety pobrane ze strony Research Parent . Ogólnie nie widzę sensu w zakupie czy zrobieniu planet dla dziecka jeśli żadne proporcje nie są zachowane. Dlatego te planety bardzo lubię, można sobie wyobrazić jak bardzo rozmiarowo różnią się planety. A wygląd zewnętrzny i różne ciekawostki można zobaczyć w książkach albo na filmach w internecie. U nas też były różne wydrukowane obrazy z internetu.

Przygotowaniem koloru zajęła się moja córeczka. Ona uwielbia mieszać kolory i robić swoje, więc to dla niej była super aktywność 🙂

Po ukończeniu Marsa przyszła kolej na łazika. Powstał on z klocków lego. I tak po tygodniu roboty zakończyliśmy nasz kosmiczny projekt 🙂

Pliki

Jeśli chodzi o pliki z jakich korzystamy to tutaj napiszę o tym więcej.

Bardzo dużo dobrej jakości zdjęć i grafik dotyczących kosmosu jest na Wikipedii. Tymi grafikami została zilustrowana książeczka o Układzie Słonecznym i prezentacja o Marsie, które zrobiłam dla nas i udostępniam dla Was 🙂

Bity inteligencji na temat kosmosu możecie pobrać ze strony https://www.metodadomana.org/prezentacje . Jest tam mnóstwo bitów do pobrania. Warto też zaglądać na tę stronę, ponieważ często pojawia się coś nowego. Ja bity prezentowałam na komputerze. Nasza domowa drukarka nie da rady wydrukować takie grafiki, dlatego prezentacje komputerowe były lepszym rozwiązaniem w tym przypadku. Natomiast wydrukowane mam tylko małe karty do dopasowywania planet. Można też plik z wspomnianej strony metodadomana.org wydrukować w postaci 6 na 1 i wyjdą małe karty do prezentacji. Bardzo często właśnie tak drukuję różności dla mojej córki.

I na koniec filmik spektakularnego lądowania łazika Perseverence 🙂

Jeśli ten wpis jest pierwszym przeczytanym przez ciebie na moim blogu, to na koniec dodam kilka słów o nas. Jestem mamą aktualnie prawie 3.5-letniej córeczki. Kiedy ona miała trochę powyżej roku dowiedziałam się o metodzie Domana i zaczęłam stosować ją w naszym domu, rozwijając wrodzony potencjał mojego dziecka. Od jakiegoś czasu to co robimy i co nam się udało albo nie opisuję na tym blogu. Jeśli chcesz więcej dowiedzieć się o metodzie Glenna Domana i o tym dlaczego warto ją stosować to możesz zaglądnąć do tych wpisów  tutaj tutaj . Na stronie na Facebook dzielę się aktualnościami z naszego życia i pomysłami na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *