Ratujmy zwierzęta – książka która daje do myślenia

Miało być o czymś zupełnie innym, ale dziś u nas pojawił się temat wyginięcia zwierząt, spowodowany lekturą bardzo wartościowej książki Ratujmy Zwierzęta, (którą szczerze polecam), więc chciałam napisać o tym kilka słów.

Od kiedy mam dziecko, zaczęłam inaczej myśleć i patrzeć na rzeczy proste. Zastanawiać się co jest dla mojego dziecka dobre a co niekoniecznie, jak chciałabym podchodzić do jej wychowania, jak spędzać z nią  czas, czego chciałabym żeby ode mnie się nauczyła. Poznaję tajemnice fizycznego i emocjonalnego rozwoju dziecka, jego potrzeby i preferencje. Od kiedy dowiedziałam się o metodzie Domana i o chłonności dziecięcego umysłu staram się też pokazać mojej córce jak najwięcej rzeczy o otaczającym ją świecie: rozmawiamy o procesach w nim zachodzących, czytamy, poznajemy przy pomocy zmysłów, dotykamy i obserwujemy. Wraz z rozpoczęciem nauki czytania, zaczęłam prezentować mojej wówczas półtorarocznej córeczce bity inteligencji, potem dodawałam do nich ciekawe fakty i płynnie przeszłyśmy do programów inteligencji, poleconych przez Glenna Domana do poszerzenia wiedzy o świecie. 

Będąc przy córce, uczę się razem z nią. Naprawdę dużo rzeczy poznaję, dowiaduję się i zgłębiam. Kiedy przygotowywałam wspomniane programy inteligencji bardzo często trafiałam na informacje o tym, że pewien gatunek jest zagrożony/krytycznie zagrożony/narażony na wyginięcie. Przyznam się, że nigdy bym nie pomyślałam, że tak dużo gatunków zwierząt jest zagrożonych, : płetwal błękitny, nosorożec, lew, słoń indyjski, orangutany i goryle, niedźwiedź polarny. To tylko mała część zagrożonych  gatunków  zwierząt, bo jest ich ponad 10 tysięcy. Bardzo jest to smutne, a jeszcze bardziej frustrujące jest to, że przyczyną takiej sytuacji przeważnie jest człowiek i jego działania.

Orangutan: gatunek krytycznie zagrożony.
Przyczyna: działalność człowieka, spalanie lasów deszczowych pod uprawę palm, z których produkowany jest olej palmowy; handel młodymi osobnikami i zabijanie samic.

Nosorożec. Nosorożec czarny : gatunek krytycznie zagrożony.
Przyczyna:  jedyną przyczyną jest kłusownictwo.

Cytat z Wikipedii: “Róg nosorożca – jego najlepsza broń – stał się przyczyną jego niemal całkowitej zagłady, a to za sprawą jego znaczenia dla człowieka. W medycynie Wschodu uznaje się bowiem sproszkowany róg nosorożca za remedium na choroby wątroby, serca, skóry, nerek, a także za doskonały afrodyzjak. Naukowcy stwierdzili, że róg nosorożca nie ma żadnych właściwości leczniczych – składa się wyłącznie z keratyny, czyli budulca paznokcia. ” 

Płetwal błękitny: gatunek zagrożony.
Przyczyna: wielorybnictwo.

Niedźwiedź polarny: narażony na wyginięcie.
Przyczyna: utrata siedlisk, zanieczyszczenie środowiska, handel.

W książce Ratujmy Zwierzęta przedstawionych jest wiele gatunków zagrożonych stworzeń. Właśnie dziś czytając ją z córeczką po raz kolejny złapałam się na myśli, że zbyt mało o tym problemie się mówi, a tak na prawdę to prawie w całe. Jak pisze autorka książki Jess French, „Jeśli chcemy ocalić planetę i wszystkich jej wspaniałych mieszkańców , nie możemy zostawić ich samych sobie. Uratowanie gatunków których nie da się zastąpić, wymaga pomocy nas wszystkich”.

Każdy z nas może podejmować działania które przyczynią się do zmiany sytuacji ekologicznej, jakby naiwnie to nie brzmiało. Ale na przykład, kupuje każdy z nas, ktoś więcej ktoś mniej i jeśli będziemy zastanawiać się nad tymi właśnie zakupami to możemy zmniejszyć ilość wyrzucanych śmieci czy emisji dwutlenku węgla. Jeśli przestaniemy kupować słodycze w sklepie to zmniejszymy popyt na nie, a takie słodycze jak wiele wiele innych produktów zawiera olej palmowy, dla wyprodukowania którego zostają spalone ogromne obszary lasów deszczowych razem z jej obywatelami, czyli zwierzętami. Bardzo dużo można pisać o kolejnych możliwościach bardziej zrównoważonego życia, niektóre z nich mogą wydawać się bezsensu ale sens ma każde takie działanie, może nie uratuje planetę ale nasze samopoczucie i sumienie na pewno na tym skorzystają 🙂 A przy okazji można takim zrównoważonym świadomym sposobem życia „zarażać innych”.

Od jakiegoś czasu małymi kroczkami zmieniamy nasze podejście do kupowania. Sprawdzamy skład, zastanawiamy się nad kolejnym zakupem i kupujemy dzięki temu tylko to co jest niezbędne. Po roku takich zmian mogę z pewnością powiedzieć, że były wartościowe, potrzebne i pozytywne dla naszej rodziny. Oszczędzamy wodę, segregujemy śmieci, dbamy o to co jemy, korzystamy z rzeczy wielorazowych zamiast używać jednorazówek, jeśli mamy coś kupić to sprawdzamy olx 😉 Mam dzięki temu lepsze nastawienie, wiem, że robię coś co jest dobra dla nas i dla planety. I każdego razu używając kremu do twarzy w 100% z naturalnych składników, nieprzetestowanego na zwierzętach w szklanym słoiczku, który nie pachnie 🙂 jest delikatny, lekki i przyjemny na skurze, wiem, czuję satysfakcje i radość z tych zmian. Bo jednak da się, tylko trzeba zacząć i chcieć .

Życzę wam i sobie takiej właśnie chęci do pozytywnych zmian, a naszej planecie zdrowia 🙂

Jest takie miejsce w sieci https://www.ekokalendarz.pl/ gdzie jest bardzo dużo informacji na tematy ekologiczne, o tym jak być bliżej natury, są całe pakiety z informacjami i aktywnościami poświęconymi pewnemu dniu, który obchodzimy, np. dzień pingwina, dzień kobiet, dzień wiosny i tak dalej.

Bardzo fajny jest też ten pakiet https://www.ekokalendarz.pl/dzien-bez-oleju-palmowego-pakiet-edukacyjny/. Między innymi jest w nim informacja pod jaką nazwą olej palmowy może występować w produktach i kosmetykach. Warto o tym wiedzieć i omijać do szerokim łukiem.

Jeśli ten wpis jest pierwszym przeczytanym przez ciebie na moim blogu, to na koniec dodam kilka słów o nas. Jestem mamą aktualnie prawie 3.5-letniej córeczki. Kiedy ona miała trochę powyżej roku dowiedziałam się o metodzie Domana i zaczęłam stosować ją w naszym domu, rozwijając wrodzony potencjał mojego dziecka. Od jakiegoś czasu to co robimy i co nam się udało albo nie opisuję na tym blogu. Jeśli chcesz więcej dowiedzieć się o metodzie Glenna Domana i o tym dlaczego warto ją stosować to możesz zaglądnąć do tych wpisów  tutaj tutaj . Na stronie na Facebook dzielę się aktualnościami z naszego życia i pomysłami na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *